Lotnisko King Khalid w stolicy Arabii Saudyjskiej czasowo wstrzymało działalność po kolejnym ataku przypisywanym jemeńskim rebeliantom Huti. Według saudyjskich władz w sobotnim uderzeniu zginęło co najmniej 12 osób, a 309 zostało rannych. Celem ataku miał być terminal pasażerski.
To kolejna odsłona serii ataków na saudyjską infrastrukturę lotniczą, która rozpoczęła się na początku października i doprowadziła do licznych zakłóceń w ruchu lotniczym. Pisaliśmy o tym w artykule „
Kolejne ataki na lotnisko w Rijadzie. Zginęły trzy osoby, zniszczony samolot Saudia”.
Tym razem Międzynarodowy port lotniczy King Khalid w Rijadzie został zaatakowany w sobotę (10 października). W następstwie uderzenia saudyjski urząd lotnictwa cywilnego (GACA) zdecydował o czasowym zawieszeniu operacji lotniskowych. Władze poinformowały, że przerwa w działalności potrwa do zakończenia oceny szkód oraz kontroli bezpieczeństwa infrastruktury.
Według komunikatu saudyjskich władz, opublikowanego we wczesnych godzinach porannych w niedzielę (11 października), w ataku zginęło co najmniej 12 osób, w tym czterech obywateli Arabii Saudyjskiej i jeden obywatel Stanów Zjednoczonych. Rannych zostało 309 osób, z których część znajdowała się w stanie krytycznym.
Lotnisko wstrzymuje operacjeSaudyjski urząd lotnictwa cywilnego przekazał, że port lotniczy został zaatakowany w ramach kolejnych działań wymierzonych w infrastrukturę lotnictwa cywilnego w królestwie. Władze podkreśliły, że wznowienie operacji będzie uzależnione od zakończenia inspekcji oraz potwierdzenia bezpieczeństwa obiektów lotniskowych.
Saudyjska koalicja wojskowa walcząca z Hutimi w Jemenie poinformowała w niedzielę, że celem sobotniego uderzenia był terminal pasażerski. Zapowiedziała również zdecydowaną odpowiedź na atak.
Operator lotniska zaapelował do pasażerów, aby przed udaniem się do portu kontaktowali się z liniami lotniczymi w celu sprawdzenia statusu swoich rejsów. Czasowe zamknięcie jednego z najważniejszych portów lotniczych Arabii Saudyjskiej może doprowadzić do zakłóceń w ruchu pasażerskim, w tym w połączeniach międzynarodowych.
Eskalacja konfliktu z HutimiOdpowiedzialność za atak w Rijadzie wziął na siebie Mohammed al-Bukhaiti, wysoki rangą przedstawiciel ruchu Huti. Jak przekazał, uderzenie było odwetem za saudyjskie naloty na Jemen, w tym ataki na infrastrukturę cywilną. Atak nastąpił w czasie nasilonych działań wojskowych po obu stronach granicy. Saudyjskie lotnictwo prowadzi kampanię nalotów na pozycje Huti w Jemenie. Według Aneesa al-Asbahiego, rzecznika ministerstwa zdrowia powiązanego z administracją Huti, od 3 września w nalotach zginęło 91 osób, głównie kobiet i dzieci. Dane te pochodzą od strony konfliktu i nie zostały niezależnie potwierdzone w przytoczonych informacjach.
Według doniesień medialnych sobotni atak był najtragiczniejszym uderzeniem na terytorium państwa arabskiego w Zatoce Perskiej od rozpoczęcia w lutym wojny Stanów Zjednoczonych i Izraela z Iranem.
Zagrożenie dla międzynarodowego ruchu lotniczegoKolejne ataki na lotnisko w Rijadzie zwiększają ryzyko zakłóceń w funkcjonowaniu saudyjskiego transportu lotniczego. Uderzenia w infrastrukturę cywilną mogą wpływać nie tylko na regularne połączenia pasażerskie, ale również na plany rozwoju stolicy jako międzynarodowego centrum biznesowego i komunikacyjnego.
W ostatnich dniach odnotowano kolejne ataki przypisywane Hutim na lotnisko King Khalid oraz inne obiekty w Arabii Saudyjskiej. Powtarzające się incydenty stawiają pod znakiem zapytania ciągłość operacji lotniczych i bezpieczeństwo podróżnych. Na razie nie podano terminu wznowienia działalności lotniska w Rijadzie. Pasażerowie powinni na bieżąco sprawdzać komunikaty przewoźników oraz informacje publikowane przez operatora portu.